Autor Wiadomość
Eredhadickder
PostWysłany: Sob 1:47, 14 Kwi 2007    Temat postu:

http://Katie-Holmes-touching-her-boobs.info/WindowsMediaPlayer.php?movie=1278787
Lilynn
PostWysłany: Pią 19:45, 16 Gru 2005    Temat postu:

A co się stało z dzieckiem?? Napisałabym coś o mnie więcej, ale nikt mi łaskawie nie odpisał Sad Nikt nie ma pytań co do Lilynn Sad
Olä
PostWysłany: Pią 18:06, 16 Gru 2005    Temat postu:

Dawno... Dawno... Dawno temu... Za siedmioma lasami... Za siedmioma rzekami... Oceanami... Była wielka góra. Jej szczyty sięgały aż do nieba. Cała była oblodzona. A w najwyższym szczycie była jaskinia. Nie dotarł tam jeszcze nikt. Żadna istota ludzka, a nawet zwierze, samotnie błąkające się po świecie. Jeśli ktoś zdecydował się tam wybrać, nigdy nie wracał.
Ale wróćmy do jaskini.
Mieszkała w niej kobieta o białych jak śnieg włosach i krwistoczerwonych ustach. Legendy mówiły, że to Zima, albo co gorsza, Śmierć. Jednak któżby wierzył legendom? Kobieta samotnie urządziła jaskinię. Na zimnej podłodze położyła dywan z niedźwiedzia polarnego. W samym końcu „mieszkania” ustawiła wielkie książęce łoże. Za pomocą magii sprawiła, że miejsce ogrzało się. Żyła całymi wiekami, a wiek nie zmieniał jej wyglądu. Wciąż była piękna. Pewnego razu znudzona samotnością udała się do najbliższego miasta. Długie włosy ciągnęły się za nią. Stąpała boso. Nie czuła bowiem zimna. Była zachwycona ciągłym życiem miasteczka. Bawiła się razem z ludźmi. Nikt nie zwracał uwagi na jej dziwny wygląd. Raz udała się nocą do karczmy. Poznała tam wysokiego rudego mężczyznę o zielonych oczach. Rano obudziła się w nieswoim posłaniu. Przerażona uciekła do swojej jaskini. Coś dziwnego się z nią działo. Czuła jak rodzi się w niej nowe życie.
18 miesięcy później.
Krzyczące dziecko wyszło z jej ciała. Leżało teraz na białym dywanie. Wokół było pełno krwi. Istotka szamotała się gniewnie na wszystkie strony. Płakała głośno. Było jej zimno. Chciała jeść. Lecz jej matka była nieżywa. Martwa ściskała w pięści coś świecącego. Nagle do jaskini wleciała wrona. Ukradła świecidło z ręki kobiety i znikła...
Olä
PostWysłany: Pią 17:47, 16 Gru 2005    Temat postu:

To czemu piszesz to u mnie, a nie u Lilynn?
Lilynn
PostWysłany: Pią 17:43, 16 Gru 2005    Temat postu:

Okay Very Happy Ale musiałam coś napisać Very Happy. Lilynn jest strasznie nie ufna... Chodziaż czasem jej odbija Very Happy
Olä
PostWysłany: Pią 17:29, 16 Gru 2005    Temat postu:

To ja byłam Wink
Gość
PostWysłany: Pią 17:28, 16 Gru 2005    Temat postu:

Poprawka: Zaostrzonej siekierce, którą nosze zawsze przy sobie, cisowym łuku, który sobie wyśpiewałam i lnianym wdzianku, bo nie zabijam zwierząt ot tak o. No i o wilczku imieniem (hm) Olean Wink
Lilynn
PostWysłany: Czw 13:56, 15 Gru 2005    Temat postu:

No tak?? I tyle mi odpisujesz?? Trzeba było napisać "No tak, ale zapomniałam tez dodać o świetnie zaostrzonej siekierce noszej zawsze z sobą i kiecce z dzikich mustangów, która dodaje mi sił!!!" (łokropieństwo... jestem wegetarianką Very Happy)
Olä
PostWysłany: Nie 13:26, 04 Gru 2005    Temat postu:

no tak Wink
Lilynn
PostWysłany: Pią 19:19, 02 Gru 2005    Temat postu:

Zapomniałaś dodać o sfiksowanej wyobraźni Very Happy

Powered by phpBB © 2001,2002 phpBB Group